Śnieżnik 1425 m n.p.m.

Szczyt najbliżej położony naszego noclegu. Pozostawiliśmy go jednak, na sam koniec jako zwieńczenie naszego pobytu. Z drugiej strony zależało nam aby podczas pobytu na szczycie, witała nas ładna pogoda. Szkoda by było, gdybyśmy z najwyżej położonego szczytu w naszym wypadzie, nie mogli podziwiać panoramy gór. Wyruszamy piechotą z Klecienka. Kierujemy się żółtymi znakami, które prowadzą obok Jaskini Niedźwiedziej w Klecienku. Szlak do momentu Jaskini, prowadzi asfaltową drogą, następnie wiedzie leśną ścieżką. Droga nie posiada żadnych utrudnień ani przeszkód technicznych. Po około 40-50 minutach docieramy do skrzyżowania szlaków na przełęczy śnieżnickiej. Tutaj łączy się szlak zielony, niebieski, czerwony i żółty. Na rozdrożu stoi Kapliczka Czterech Patronów. Z tego miejsca do Schroniska PTTK na Śnieżniku mamy 15 minut drogi. Po dotarciu do Schroniska, na zachodzie odsłania się nam panorama na okoliczne szczyty. Wchodzimy na chwilę do Schroniska by sobie odpocząć i zobaczyć jak wygląda. Samo schronisko wygląda na przytulne z miłą atmosferą. Po krótkim odpoczynku wyruszamy na Śnieźnik. Mapa pokazuje, że od schroniska na szczyt mamy 45 minut drogi. W sumie chyba tyle też idziemy, bo jesteśmy lekko zmęczeni. Dodatkowo pogoda dopisuje i jest gorąco. Wchodząc na grań Śnieźnika, wita nas wiatr. Wieje mocno, lecz jest to przyjemny podmuch. Docieramy na szczyt.

Ze szczytu rozpościera się w każdym kierunku piękna panorama. Widoki super. Przystajemy tutaj na dłuższą chwilę. Gdy wchodzimy na szczyt, obecnych jest ok 15-20 turystów. Po upływie kwadransu, na szczycie jesteśmy sami. Nie ma nikogo. Cały szczyt jest dla nas ;-). Rozpoczynamy sesję zdjęciową. Wiatr staje się uciążliwy, dlatego chowamy się za rumowiskiem kamieni, gdzie niegdyś stała wieża. Na górze spędzamy godzinę czasu. Wracamy tą samą drogą, którą dotarliśmy na szczyt. Ponownie zatrzymujemy się w schronisku, by coś zjeść. Spędzamy miło czas i schodzimy do Klecienka. Jest to nasz przedostatni dzień w górach. Następnego dnia odpoczywamy by kolejnego wracać do domu, ale zahaczymy jeszcze o jedno miejsce …

 

Następnego dnia odpoczywamy. Wracamy do Klecienka by zwiedzić Jaskinię Niedźwiedzia i nieopodal leżącą w Kletnie Kopalnię Uranu. By zwiedzić Jaskinię Niedźwiedzia, musieliśmy znacznie wcześniej zarezerwować bilety. My to zrobiliśmy na tydzień wcześniej i udało nam się to tylko z powodu, że z rezerwacji zrezygnowały dwie osoby. W Jaskini nie możemy (chyba, że po wykupieniu specjalnego pozwolenia) robić zdjęć ani filmować. Samą jaskinię można również zwiedzić w inny sposób tj. eksplorować ją. By sprawdzić się, czy przejdziemy wąskimi drogami, możemy się sprawdzić na makiecie, która emituje przejścia w skałach. Muszę przyznać, że nie było tak łatwo. Nie mniej jednak, samą jaskinię warto było zwiedzić. Podobnie jest z Kopalnią Uranu. Zwiedza się ją ok. 45 minut – do godziny. Warto do niej się udać, choćby z powodu posłuchania historii tej kopalni. Sama kopalnia jest w pełni bezpieczna i promieniowanie w niej nie występuje.

 

Przydatne linki (z aktualnymi informacjami):

Jaskinia NIedźwiedzia w Kletnie

Kopalnia Uranu w Kletnie

 

 

 

One thought on “Śnieżnik 1425 m n.p.m.

  1. Byłam na Śnieżniku i wspominam to wspaniale. Miejsce to niezwyklej urody, szlaki bajkowe 🙂 Niezapomniane chwile dla wędrowca w górach . Jaskini niestety nie zwiedziłam, była już nieczynna w tamtym dniu, ale jakoś nigdy mnie tak specjalnie tam nie ciągnęło. Zdecydowanie wolę naturalne przestrzenie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *